Pod koniec lipca w Kluboksięgarni Cepelin w Słupsku odbyła się dyskusja o Chinach. Pretekstem były opowieści Mateusza Mareckiego, który jest z wykształcenia anglistą i muzykiem-pianistą. Teraz zajmuje się kulturą w Urzędzie Miejskim w Słupsku, ale przez wiele lat pracował jako wykładowca na uczelniach, m.in. właśnie w Państwie Środka.

Mateusz Marecki przebywał w Chinach w latach 2017-2021. Był wtedy doktorantem w zakresie filologii angielskiej na Uniwersytecie Wrocławskim, ale chciał coś zmienić w swoim życiu. Po przybyciu na miejsce problemem okazał się brak dostępu do europejskich komunikatorów.
>> CZYTAJ TEŻ: Przed nami Święto Matki Boskiej Zielnej w Swołowie
Podróże autora do Chin
Podróżując jako doktorant poszukiwał tanich możliwości przemieszczania się,a zwłaszcza zakwaterowania. Tutaj dobrą możliwością jest wynajmowanie pokoju lub mieszkania w zamian za produkty, z których znana jest Polska. Udało mu się to na Bałkanach.
Będąc w Chinach najdłużej mieszkał w dwumilionowym mieście Changchun – ośrodku bez opery czy filharmonii, za to z wielką ilością dużych mieszkań. Do Polski powrócił, gdy wybuchła pandemia COVID-19. Prowadził stąd – mimo różnicy czasu – zajęcia zdalne przy pomocy kamery online.
>> CZYTAJ TEŻ: Opowieść o Kwame Nkrumahu w słupskim Cepelinie
Chętnie zwiedzał Państwo Środka, ponieważ chciał zobaczyć chińską prowincję. Marzył, by poznać tamtejsze wioski, co się nie udało, za to zdołał spełnić inne marzenia – przebywał niedaleko granicy z Koreą Północną, a także przeszedł się szklanym mostem w Zhangjiajie.
Ponieważ zna tylko parę słów chińskich, zajęcia prowadził po angielsku. Mimo to, pełnił nawet funkcję jurora w konkursie krasomówczym.
Podróżował razem ze swymi studentami lub znajomymi, a jeździł najczęściej autokarami. Z równie modnych motocykli czy skuterów nie skorzystał. Zaskoczyło go, że kierowcy autobusów w trakcie jazdy palili papierosy i pluli, aby oczyścić organizm. Z kolei w pociągach w każdym wagonie dostępna jest woda, by można było przygotować zupki chińskie.
>> CZYTAJ TEŻ: Wakacyjny Dyskusyjny Klub Książki w słupskim Cepelinie
Smaki chińskiej kuchni
Ciężko mu było przyzwyczaić się do chińskiej kuchni, która jest bardzo pikantna, ale ostatecznie stwierdził, że jedzenie jest smaczne i tanie. Szczególnie smakowały mu śniadania – zupa z tofu czy jajka maczane w zielonej herbacie. Cechy chińskiej kuchni to dużo warzyw i dużo klusek, natomiast mięso spożywa się z kośćmi. Pod względem smaków można tam wyróżnić prowincje „słone”, „słodkie” i „ostre”.
Podróżnik zauważył, że mieszkańcy Chin łatwo się upijają, więc rząd walczy z alkoholizmem. Ciekawostką może być to, że Azjaci nie pocą się, więc nie używają dezodorantów.
Warunki życia i sposób widzenia świata
Mieszkania są zazwyczaj ogromne, w stylu charakterystycznym dla nowobogackich, ale tandetne. Gdy mieszkał hotelu, to nawet gdy pobyt trwał jedną dobę, musiał się meldować.
>> CZYTAJ TEŻ: Urodziny George’a Grosza w słupskim Cepelinie
Mateusz Marecki wypowiedział się też na temat sposobu widzenia świata przez Chińczyków. Stwierdził, że poproszeni o coś często mówią „może”, gdyż nie potrafią powiedzieć „nie”. Niechętnie przyjmują też leki, w obawie przed zakażeniem. W razie problemów chętnie stosują gorącą wodę.
Dodatkowo myślą o sobie jak o cywilizacji, w której ważna jest jednomyślność. Istotne dla nich jest też bezpieczeństwo i święty spokój. Rządowy system zaufania społecznego, przyznający punkty za zachowania nie stoi z tym w sprzeczności.
>> CZYTAJ TEŻ: Wykład o mumii w słupskim zamku

Graf. UM w Słupsku



