Nadeszła wreszcie chwila odsłonięcia na nowo figury smoka obok apteki przy ul. Kilińskiego w Ustce noszącej nazwę właśnie „Pod Smokiem”. Jej autorem jest Jerzy Szymeczko.

Jerzy Szymeczko to płetwonurek, poławiacz bursztynu. Marcin Barnowski, ustecki dziennikarz i historyk napisał, że to „barwna postać z Ustki”. Jest on dodatkowo rzeźbiarzem, metaloplastykiem, murarzem, ślusarzem, sportowcem uprawiającym sporty walki oraz spartańską kulturystykę na otwartym powietrzu.
W znajdowaniu jantarów osiągnął spore sukcesy, bowiem był nawet w „Teleexpresie” jako człowiek, który znalazł jedną z większych brył bursztynu w Polsce – ważyła ponad 1,5 kg.
>> CZYTAJ TEŻ: Ustka. Leśnie półkolonie dla dzieci z Fundacją Las Story
Utrzymuje się głównie z wykonywania na zlecenie różnych rzeźb i artystycznych ogrodzeń z betonu oraz metaloplastycznych płotów.
Dzieła rzeźbiarskie Szymeczki
Jego najbardziej znane realizacje w Ustce to betonowy żaglowiec przez Szkołą Podstawową nr 2 i rzeźba smoka na ul. Kilińskiego. W 2008 roku stworzył kilkumetrową rzeźbę Chrystusa wzorowaną na słynnym posągu z Rio de Janeiro. Ustecki „Chrystus z Rio” obecnie znajduje się po zachodniej stronie portu,
>> CZYTAJ TEŻ: Ustka. Wystawa akwareli Ewy Graniak-Wosinek (ZDJĘCIA)
Stworzył także dwa szesnastotonowe, betonowe smoki plujące wodą w Redwankach koło Ustki oraz wiele ogrodzeń prywatnych posesji w miasteczku. W tych realizacjach często przewijającym się motywem są smocze głowy, co można dostrzec m.in. na ul. Kopernika w Ustce.
W lecie Szyneczkę można często spotkać na usteckiej plaży, gdzie tworzy efektowne rzeźby z piasku.
Przyczyny kłopotów ze smokiem
W czasie trwania remontu autor rzeźby autor wyjaśnił, że smok pod „narkozą” znajduje się już drugi rok, ponieważ to bardzo trudny pacjent. Dodatkowo miał wszystkie choroby współistniejące. Ostatni „zabieg” dotyczył ważącej około tony lewej nogi gada. Twórca pomnika dodał też, że pacjent dlatego był ciągle ogrodzony, aby nikogo nie zjadł. A jest niebezpieczny, skoro podobno pożarł swojego poprzednika, którego uznał za nie dość atrakcyjnego…
>> CZYTAJ TEŻ: Ustka. Joga na plaży
Fakt, poprzednie smoczysko spotykało się ze słowami krytyki, a i sam twórca patrzył na nie z ż niechęcią, dostrzegając usterki. Ten pierwszy gad pojawił się obok apteki swego imienia już 32 lata temu, jako daleki potomek Smoka Wawelskiego, jak mówi Szymeczko. Czas wreszcie na nowego smoka!



