Ponad 400 kontroli drogowych, blisko 1250 badań stanu trzeźwości i dziewięciu kierowców, którzy zdecydowali się wsiąść za kierownice, mimo że wcześniej pili alkohol. Słupscy policjanci podsumowali działania na drogach w długi weekend majowy.

Podczas działań w pierwszy majowy weekend na drogach powiatu słupskiego, policjanci skontrolowali ponad 400 uczestników ruchu drogowego. Funkcjonariusze zwracali uwagę na stan techniczny, sposób przewożenia pasażerów, a także trzeźwość kierujących. Przebadano niemal 1250 kierujących – w dziewięciu przypadkach jazda zakończyła się w miejscu kontroli z uwagi na stan, w jakim znajdowali się kierujący.
Mundurowi uniemożliwili dalszą jazdę, a o losach osób, które wsiadły za kierownice swoich samochodów po „zakrapianej” imprezie, zdecyduje sąd.
>> CZYTAJ TEŻ: Majówka na drogach. Nie mieli uprawnień, ale wsiedli za kierownicę
– W czwartek, 30 kwietnia, w Lędowie policjanci zatrzymali 42-latka, który kierował swoim Volkswagenem, mając blisko 2,5 promila alkoholu w organizmie. Następnego dnia w Ustce 28-letni mężczyzna kierując Suzuki, został przebadany przez policjantów na zawartość narkotyków. Tu urządzenie wskazało, że może on być pod wpływem amfetaminy i kanabinoidów. Ustczaninowi pobrano krew do dalszych badań i jeżeli te potwierdzą wskazania testera narkotykowego, odpowie on za kierowanie pojazdem pod wpływem środków odurzających – informuje mł. asp. Amadeusz Galus, oficer prasowy słupskiej policji.
>> CZYTAJ TEŻ: Słupscy policjanci poszukują sprawców włamania
Z uwagi na to, że cześć z osób powracających z majówki przedłużyła sobie weekend do poniedziałku policjanci jeszcze tego dnia prowadzili wzmożone działania nad zapewnieniem bezpieczeństwa na drogach.
– Kolejnym zatrzymanym, który wsiadł za kierownicę kompletnie pijany, był 48-latek, który kierując swoim Volkswagenem, uderzył w jadące z naprzeciwka dwa inne pojazdy. Badanie alkomatem wykazało, że ma on prawie 2,5 promila alkoholu, ponadto mężczyzna miał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Ostatnią noc spędził w policyjnej celi, a kiedy wytrzeźwieje, usłyszy zarzuty i niewykluczone, że również wyrok, ponieważ policjanci zastosowali wobec mężczyzny tak zwany tryb przyspieszony – mówi mł. asp. Amadeusz Galus.
>> CZYTAJ TEŻ: Policjanci poszukują świadków śmiertelnego wypadku na trasie S6
– Kolejne kontrole słupskiej drogówki zakończyły się aż w 39 przypadkach zatrzymaniem dowodów rejestracyjnych od pojazdów. W sobotę na jednej z ulic miasta dwa patrole, niemal jednocześnie zatrzymały do kontroli kierujących Suzuki i Audi. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że zatrzymani mężczyźni nie mieli uprawnień do kierowania, a na siedzeniach pasażerów siedziały ich partnerki z prawami jazdy.
– Jak zawsze, policjanci zwracali uwagę na prędkość, z jaką poruszali się kierujący. W dwóch przypadkach kierowcy stracili swoje prawa jazdy na trzy miesiące z uwagi na przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h niż dozwolona w danym miejscu – oznajmia mł. asp. Amadeusz Galus.
>> CZYTAJ TEŻ: Bezpieczna majówka w Słupsku i regionie. Policjanci czuwają i kontrolują
Źródło: KMP w Słupsku





