W czwartek, 30 lipca, w Sali Rycerskiej Zamku Książąt Pomorskich odbył się wykład pt. „Eksploatacja mumii w Europie – panaceum, surowiec, kuriozum. Fakty i mity”. Wygłosiła go Magdalena Gawlik, historyk sztuki, adiunkt w Dziale Historyczno-Artystycznym Muzeum Pomorza Środkowego w Słupsku.

Mumia to zasuszone naturalnie lub sztucznie zwłoki. Proces mumifikacji zachodził niekiedy naturalnie pod wpływem temperatury, tak jak w Egipcie. Postanowiono to wykorzystać w celach religijnych. W celu stworzenia mumii z ciała zmarłego usuwano narządy wewnętrzne. czasami zostawiano serce i nerki. Organy składano w czterech urnach. później ciało pokrywano natronem- mieszanką soli występującą w Egipcie oraz wonnościami, wreszcie owijano je bandażami. Mumifikowanym zwierzętom, głównie kotom nie wyciągano narządów, a mumie tworzono w niedbały sposób.
>> CZYTAJ TEŻ: Eksploatacja mumii w Europie. Wykład w Zamku Książąt Pomorskich w Słupsku
Uznawano, że bandaże są pokryte naturalnym asfaltem, dopiero w XX wieku ustalono, że naprawdę to ściemniałe żywice. W XVIII-XIX wieku nastąpiło apogeum poszukiwania mumii i handlu nimi, co chciał ukrócić rząd Egiptu.
Zabalsamowane ciała wykorzystywano jako leki. Miały one być panaceum na wiele chorób, nawet na zakrzywienie ust czy muchy przed oczami. Pierre Pomet w w swej „Ogólnej historii leków” uznał je za śmieci, których nie należy stosować. Tymczasem było to popularne i oszuści jako rzekome mumie używali zwłok chorych ze szpitali czy pozyskanych trupów biedaków.
>> CZYTAJ TEŻ: O dzieciństwie w PRL-u. Wystawa w Białym Spichlerzu w Słupsku
Inne możliwe zastosowania mumii to papier, rzekomo tworzony z bandaży, nawóz czy paliwo, choć te zastosowania są słabo udokumentowane. Na pewno są faktem w stosunku do zwłok kotów, jednak generalnie to ówczesne miejskie legendy. Miały być też stosowane jako farba – od XVII/XVIII wieku używano pigmentu mumia. Farba asfaltowa przyspieszała schnięcie obrazu i dobrze się rozprowadzała. Farby z mumii miał używać malarz należący do prerafaelitów Edward Burne-Jones do czasu, gdy dowiedział się że pigment powstał ze szczątków ludzkich. Wówczas doprowadził do ich pochowania.
>> CZYTAJ TEŻ: Tłumy na Europejskiej Nocy Muzeów 2026 w Słupsku [ZDJĘCIA]
Pozyskiwanych mumii od czasu egipskiej wyprawy Napoleona nie traktowano z szacunkiem: pisano po nich, wspinano się na piramidy, handlowano mumiami. Mieszkańcy wręcz wciskali europejskim podróżnikom niekoniecznie prawdziwe pamiątki. Początkiem naukowego podejścia do mumii było wydanie dzieła Thomasa Josepha Pettigrewa, brytyjskiego chirurga i pasjonata starożytności, który napisał „A History of Egyptian Mummies” (1834 r.) – przełomowe dzieło o procesie mumifikacji.
>> CZYTAJ TEŻ: O malarstwie z kresów Europy w Zamku Książąt Pomorskich w Słupsku




